Zgodnie z zapowiedziami, poseł Łukasz Zbonikowski złożył 9 września 2010 r. na ręce Przewodniczącego Rady Miasta obywatelski projekt uchwały dotyczący likwidacji miejskiej spółki Baza. Pod projektem podpisało się około 300 osób, w tym przede wszystkim handlowcy z dwóch włocławskich targowisk.
Spółka Baza zarządza hotelem, restauracją i dwoma miejskimi targowiskami. W opinii wnioskodawców nie ma racjonalnych przesłanek, aby w dobie gospodarki wolnorynkowej miasto prowadziło hotel i restaurację. To zadanie dla osób prywatnych. Natomiast targowiska miejskie powinny bezwzględnie pozostać w rękach miasta. Dzięki temu opłaty targowe mogłyby zostać przeznaczone na przykład na naprawę włocławskich dróg. Dodatkowo handlowcy doczekaliby się wreszcie remontów na targowiskach. Mimo wysokich opłat są one niedoinwestowane, infrastruktura jest w złym stanie, a o planach remontowych nie słychać. We władzach Bazy jako prezes zasiada była wiceprezydent miasta Elżbieta Mostowiak z SLD. Nie brakuje też innych notabli SLD. Zasiada w nich Stanisław Śliwka, przed laty wiceprezydent Włocławka i Władysław Kubiak, były wojewoda. A i sam prezydent Andrzej Pałucki przez wiele lat pobierał wysokie apanaże jako dyrektor Bazy. Czy miasto powinno utrzymywać spółkę tylko po to, by działacze partyjni mieli spokojne miejsce dorobienia sporych pieniędzy? A może warto wreszcie zadbać o interes miasta, a nie tylko wciąż myśleć o interesie partyjnym SLD?
Poseł Łukasz Zbonikowski skierował również list do handlowców, którzy wsparli inicjatywę. Napisał w nim między innymi: „Podczas zbierania podpisów rozmawiałem z handlowcami na obydwu miejskich targowiskach i poznałem Wasze problemy. Rozmowy te tym bardziej przekonały mnie, że niedoinwestowane bazary utrzymują miejski hotel i restaurację. Opłaty handlowców nie są przeznaczane na poprawę infrastruktury, ale płyną na uposażenia prezesa i rady nadzorczej oraz utrzymywanie niepotrzebnych miastu instytucji. Chciałbym, aby włocławscy handlowcy mieli godne warunki pracy. Chciałbym, abyście dzięki swojej pracy mogli utrzymać rodziny. Wiem, jak cenna jest Wasza inicjatywa, ponieważ zamiast być „na garnuszku” miasta, sami stworzyliście miejsca pracy. Władze Włocławka zapomniały, że trzeba Was i Waszą przedsiębiorczość wspierać. Zamiast tego dostrzegam złe przeświadczenie, że ważniejsze są galerie handlowe. Niestety, zarobione przez nie pieniądze wypływają z Włocławka. Chciałbym, aby włocławscy kupcy mogli liczyć na wsparcie władz miasta, a nie być jedynie traktowani jako źródło dochodu”.
Decyzja w sprawie przyszłości spółki Baza pozostaje teraz w gestii Rady Miasta.
Jan Stocki