Głosuj w sondzie
Czy regularnie otrzymujesz "PiSmo Włocławskie"?
tak
nie

Prezydent znów się obraził dodano dnia 2010/08/23

Prezydent Włocławka poczuł się urażony, że nie został odpowiednio zaproszony i z tego powodu nie zajrzał nawet na Euro Big Way Camp – największą europejska imprezę spadochronową. Wielkie widowisko odbywało się na włocławskim lotnisku i dzięki niemu głośno było o Włocławku w całej Polsce. 103 najlepszych na świecie skoczków spadochronowych pobiło rekord Europy i utworzyło 103-osobową podniebną formację.

Prezydent nie zapomniał jednak wypomnieć spadochroniarzom pomocy, żaląc się na antenie Radia GRA. – Włożyłem pewien wkład w techniczne przygotowanie tej imprezy i nawet, szczerze mówiąc, byłem zdziwiony, że oczekuje się ode mnie pomocy technicznej w przygotowaniu obiektu lotniska i otoczenia – skomentował wyraźnie oburzony Andrzej Pałucki – Natomiast nikt nie oczekuje mojego przybycia, w związku z tym nie będę się wpychał tam, gdzie mnie nie oczekują i nie zapraszają. Tymczasem organizator Jarosław Szot przedstawił zupełnie inną wersję wydarzeń. - Bardzo nam przykro, że Urząd Miasta Włocławka totalnie zbagatelizował naszą imprezę. Nie chcieli z nami zupełnie współpracować i prezydent odmówił nam nawet spotkania w tej sprawie – i podsumował – Przykro nam wszystkim tutaj, że nie mamy żadnego wsparcia od władz miasta.

Nie wiem, jak rozumieć słowa Andrzeja Pałuckiego, że udzielił pomocy technicznej organizatorom. Być może udzielał fachowych rad, biegał z łopatą, pomagał rozkładać namioty czy też składać spadochrony? Nie wiem, pewne jest jednak to, że prezydent znów się obraził, jak to ma w zwyczaju. Dotychczas obrażał się przede wszystkim na mieszkańców miasta, teraz poszedł o krok dalej i postanowił pogniewać się na ludzi ze wszystkich kontynentów! A kiedy organizatorzy zwrócili mu uwagę, z właściwą sobie życzliwością stwierdził tylko: To jest totalna bzdura, nigdy nie wyszli z taką ofertą do mnie!

 

I tak mamy od czterech lat – ciągłe gniewanie się na radnych, kupców, przechodniów... wszystkich, którzy nie darzą prezydenta bałwochwalczym uwielbieniem. Pozostaje tylko nadzieja, że w najbliższych miesiącach Andrzej Pałucki, który zachowuje się jak niesforny dzieciak, wkurzy się ostatecznie na wszystkich i stwierdzi: zabieram swoje zabawki i spadam!

 

Jan Stocki

  wróć »